Refleksje o Dniu Kobiet

Myśl mnie naszła po wczorajszym święcie, a raczej reakcja na to, co do mnie dotarło w korytku strawy internetowej tzw. feedzie. Widziałam piękne akcje i ważne słowa, przypomnienie, że nadal trzeba zabiegać o prawo kobiety do bycia człowiekiem, zapewnienia o wsparciu i kobiecej sile. Jak zwykle pojawiły się też dywagacje nad zawartością komunizmu w obchodzeniu (w analogii do zawartości kapitalizmu w Walentynkach), a także kwiaty, kwiaty, słodycze i kwiaty (rajstopy). Okazuje się, iż w niektórych rodzinach Dzień Kobiet świętuje się intensywniej niż urodziny. Może panom łatwiej złożyć życzenia w jednym dniu, a nie pamiętać osobne daty dla wszystkich pań w stadzie? A może to panie wolą tak kolektywnie zostać docenione niż przypominać sobie o nawarstwiających się latach? Czytaj dalej Refleksje o Dniu Kobiet

Jak pracować wielozadaniowo

Wielozadaniowość to ściema albo jak mawia Pani Swojego Czasu „multitasking to bullshit”. I zgadzam się z tym. Zgadzam się po wielokroć. Entuzjastycznie kiwając głową. Teraz. Bo jeszcze całkiem niedawno… byłam ofiarą mulitaskingu. Myślałam, że się da, że wystarczy tylko determinacja. Była wystarczająca na ponad półtora roku jednoczesnej pracy zdalnej i opieki nad synem. Czytaj dalej Jak pracować wielozadaniowo