Dzień Dobry!

Jak dobrze wstać?

Pamiętam wywiad z Anną Dymną, w którym podzieliła się swoim doświadczeniem z macierzyństwa. Kiedy podchodziła do łóżeczka swojego dziecka, które dawało znaki, że już się obudziło, z uśmiechem na ustach, ono odpowiadało tym samym. Nadawało to ton całej reszcie dnia – atmosfera była pogodna i harmonijna. Jeśli jednak jej twarz była obojętna czy pochmurna, synek reagował natychmiast marudnie i  ze zniechęceniem. Dzień stawał się trudny.

Skąd brać siłę na uśmiech?

Na moje dziecko też to działa. Co więcej – na większość dorosłych też! Czasem jest tylko problem, żeby ten uśmiech z siebie wykrzesać. Chętnie pospało jeszcze z kwadrans, a to miało się nadzieję na powolny rozruch poranny: posiedzieć w spokoju przy stole, poczytać w ciszy lub zapisać goniące myśli. A tu klops. Dziecko domaga się uwagi. Doskonale znam te poranki, kiedy najlepsze na co mnie stać, to maska zobojętnienia na twarzy. A jednak nawet wtedy, gdzieś tam głęboko w zakamarkach umysłu tli się ta radość z bycia członkiem rodziny, bycia mamą. Każdy poranek, to jakby spotykać moje stado na nowo. Pozwalam się tej radości powoli rozgościć i oto jest – uśmiech na dzień dobry!

Plakaty

Zainspirowało mnie to do stworzenia serii prostych plakatów. Mam zamiar powiesić któryś z nich w pobliżu łóżeczka dziecięcego. Ty też możesz je pobrać i użyć w dowolny sposób. Domowa drukarka bez trudu sobie z nimi poradzi. Tworzyłam je dzięki Canvie i jest to jeden z moich przystanków na drodze doskonalenia warsztatu Wirtualnej Asystentki. Co o nich myślisz? Jakieś rady dla grafika nieprofesjonalisty?

Dzien Dobry, Usmiechu!

Dzień Dobry, limonkowy

Dzień Dobry, zielony

Dzień Dobry, dinokocie

 

 

Autor

Natalia

Cześć! Jestem Natalią i jestem też "lub". Splatam swe życie z różnych funkcji - teraz na czele jest bycie żoną i mamą, a zaraz potem wirtualną asystentką i właścicielką dwóch kotek. Pisaniem porządkuję, to co wiem, tropię związki, przyczyny i skutki.