Kiedyś wolna kobieta, dziś matka – niedomyślna niewolnica

Jak to się stało, że z wolnej, świadomej siebie kobiety przeistoczyłaś się w robota specjalizującego się w zaspokajaniu młodocianych potrzeb? Kiedy przestałaś wstawać z łóżka jako Ania, Kasia, Dorota czy Kunegunda, a zaczęłaś się budzić jako „mamaaaa”, „mamoooo”, „no mamo, no”?
Czytaj dalej Kiedyś wolna kobieta, dziś matka – niedomyślna niewolnica

Mamo, dlaczego idziesz do pracy?

„W głowie się nie mieści, jak można zrezygnować z płatnego urlopu macierzyńskiego i pójść sobie do pracy. Czy tam wrócić do pracy. Jeden pies. Zostawić słodkie lenistwo przerywanie niekiedy przewinięciem czy nakarmieniem jeszcze słodszego dzieciątka? Przecież to nielogiczne! Szkodliwe!” Hm… Czytaj dalej Mamo, dlaczego idziesz do pracy?

Gdzie jest, kurna, moja wioska?

Moje dzieci mają tajny przełącznik. Z małych wrzaskunów domagających się mojej nieustannej, niepodzielnej uwagi są w stanie przeistoczyć się w niemal bezobsługowych małych ludzi. Raz wiszą na mnie niczym winogrona, dla których zabawa na podłodze jest tysiąc razy ważniejsza niż obiad. A innym razem wystarcza szybkie uzupełnienie brzucha mlekiem czy przytulenie. Gdzie one mają ten przełącznik? Czytaj dalej Gdzie jest, kurna, moja wioska?

Czarne worki, kajdany nakładane samemu sobie i niemieckie pornosy, czyli uwolniłam się

Nagły przebłysk świadomości obudził mnie o 2:33 nad ranem. One muszą odejść. Spakuję je do czarnego wora i wywiozę w czarną noc. Nie będą mi tu rozsiewać zarazy. Rozdarte poematy Słowackiego i spółka muszą trafić tam, gdzie trafiły niemieckie sadomaso pornosy! Zaraz… co?! Czytaj dalej Czarne worki, kajdany nakładane samemu sobie i niemieckie pornosy, czyli uwolniłam się

Rozszerzanie diety – nie rób tego swojemu dziecku

Brewka mi skacze, kiedy widzę półleżące niemowlaki karmione papką, wypychające językiem jedzenie razem z łyżeczką podsuwaną przez pełnego napięcia rodzica. Bez złych intencji karmione oczywiście, z miłością przecież. A jednak odczuwam dyskomfort. Mam przed oczami obraz siusiającej i gadającej lalki karmionej przez uroczą dziewczynkę w reklamie, a nie opiekę matki nad faktycznym niemowlęciem. Czytaj dalej Rozszerzanie diety – nie rób tego swojemu dziecku