Kreatywna żonglerka – wywiad z projektantką wnętrz i mamą Anetą Wierzbicką

Mówi, że jej supermocą są poddasza. Ja mam jednak wrażenie, że jest nią raczej żonglerka! Nie podrzucanie w górę piłeczek i łapanie ich w odpowiednim momencie lotu, ale raczej umiejętność żonglowania zadaniami tak, by dawały satysfakcję, a nie przygniatały. By spełniać swoją pasję i jednocześnie być dostępnym dla dzieci i rodziny. A w dodatku umiejętność żonglowania wymagającą przestrzenią czy skromnymi finansami, tak aby osiągnąć efekt „WOW” w każdym wnętrzu. Przeczytaj wywiad z Anetą Wierzbicką. Czytaj dalej Kreatywna żonglerka – wywiad z projektantką wnętrz i mamą Anetą Wierzbicką

Gargulec na kanapie, czyli jak czysty musi być dom, żebym była szczęśliwa

Chciałabym, żeby w moim domu panował porządek. Żeby podłoga była idealnie lśniąca, okna przejrzyste, a wszystkie rzeczy  na swoich miejscach. Ach, te pierwsze 5 minut tuż po skończonym sprzątaniu ! Czuję świeżość, czystość i satysfakcję. Jestem idealną matką.

Trwa to „tylko” czy „aż” 5 minut? W każdym razie po chwili tu i ówdzie zagnieżdża się złośliwy gargulec. Znasz go? U mnie ostatnio na kanapie. Zagnieździł się i kompletnie nie było jak usiąść. Czytaj dalej Gargulec na kanapie, czyli jak czysty musi być dom, żebym była szczęśliwa

Dlaczego jestem szczęśliwa kupując w lumpeksie?

Miałam dwie pary spodni, w których mogłam wyjść do ludzi. Obie zakończyły swój żywot przecierając się tu i ówdzie. Te czarne zrobiły to nawet w dość spektakularny sposób, podczas konsultacji lekarskich Juniora. Tak – w gabinecie przy lekarzu. Tak – było słychać charakterystyczne darcie się materiału w kroku. Nie – nie robiłam szpagatów, wkładałam dziecko do fotelika. Na szczęście konsekwencją tego wydarzenia było jedynie to, że musiałam iść na zakupy.

Czytaj dalej Dlaczego jestem szczęśliwa kupując w lumpeksie?

Czytelniczko, chcę Cię poznać

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku!

Chcę pisać posty dla konkretnych osób, z myślą o Tobie. Żeby to zrobić chcę Cię lepiej poznać. Dowiedzieć się co lubisz jeść i jak wypoczywasz. Wypełnij proszę ankietę – https://forms.gle/ap1khwHxazji49CW6.

Jest tam trochę pytań zamkniętych, trochę otwartych. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz odpowiedzieć na wszystkie. Można wracać do nich nawet po wysłaniu ankiety.

Ankieta nie będzie wykorzystana w żaden inny sposób poza tym, że dowiem się dla kogo piszę. I będę dopasowywać kolejne teksty pod Was, bo przecież czym jest blog, bez czytelników i komentatorów.

Link do ankiety jest tutaj – https://forms.gle/ap1khwHxazji49CW6 Będzie aktywny do 30 kwietnia. Ale nie zwlekaj! Im szybciej wypełnisz, tym większe szanse, że kolejny tekst na blogu będzie dla Ciebie!

Pozdrawiam

Natalia Lub

Natalia Lub o wolności w rodzicielstwie

Rozszerzanie diety niemowlęcia – stół

Utarło się w naszym społeczeństwie, że jemy przy stole. Jedzenie jest dla nas ważne, dlatego stawiamy je na podwyższeniu i celebrujemy jego spożywanie. Tak – użycie stołu przy posiłku nadaje mu czegoś odświętnego, nawet w tygodniu: nasza mała codzienna Wigilia lub Śniadanie Wielkanocne. Cud spotkania i wspólnoty. Dopuśćmy do niego niemowlaka. Czytaj dalej Rozszerzanie diety niemowlęcia – stół

5 blogowych tekstów, które oczyszczają

Natknęłam się dziś na fragment tekstu, który ktoś udostępnił, jako swój, ale od razu rozpoznałam, że źródło jest inne. Szybko sprawę naprostowaliśmy. Przypomniało mi to jednak, jak bardzo dobry jest ten wpis, jak mocno zapada w pamięć. Czytałam go lata temu, a mimo to pamiętałam. Spojrzałam na datę publikacji – niedługo minie dokładnie 6 lat. A jednak nadal aktualny, dalej porusza. Dlatego postanowiłam zestawić kilka tekstów, które w podobny sposób na mnie wpływają. Mają działanie terapeutyczne, oczyszczają przez łzy. Czytaj dalej 5 blogowych tekstów, które oczyszczają

Kiedyś wolna kobieta, dziś matka – niedomyślna niewolnica

Jak to się stało, że z wolnej, świadomej siebie kobiety przeistoczyłaś się w robota specjalizującego się w zaspokajaniu młodocianych potrzeb? Kiedy przestałaś wstawać z łóżka jako Ania, Kasia, Dorota czy Kunegunda, a zaczęłaś się budzić jako „mamaaaa”, „mamoooo”, „no mamo, no”?
Czytaj dalej Kiedyś wolna kobieta, dziś matka – niedomyślna niewolnica

Mamo, dlaczego idziesz do pracy?

„W głowie się nie mieści, jak można zrezygnować z płatnego urlopu macierzyńskiego i pójść sobie do pracy. Czy tam wrócić do pracy. Jeden pies. Zostawić słodkie lenistwo przerywanie niekiedy przewinięciem czy nakarmieniem jeszcze słodszego dzieciątka? Przecież to nielogiczne! Szkodliwe!” Hm… Czytaj dalej Mamo, dlaczego idziesz do pracy?