Rozsypane puzzle – jak poradzić sobie z rozpadem świata po urodzeniu dziecka?

Wersja dźwiękowa: słuchaj lub pobierz


Wybierasz z rozwagą. Uczysz się pilnie, kończysz studia, pracujesz, wciąż się doskonalisz. Traktujesz życie jak pudełko puzzli i jak najlepiej umiesz, dopasowujesz drobne elementy. Cieszysz się, kiedy w końcu uda się ułożyć te podstępne kawałki nieba, z których każdy wyglądał identycznie. Studia, praca, partner, dom. Pies, kot, chomik, tarantula.

I kiedy wszystko już masz starannie ułożone, decydujesz się na ten ostatni brakujący puzzelek – dziecko. A ono rodzi się i rozpierdala cały obrazek w drobny pył. Czytaj dalej Rozsypane puzzle – jak poradzić sobie z rozpadem świata po urodzeniu dziecka?

Ekstremalnie prosta i w 100% skuteczna metoda odpieluchowania

Ta ekstremalna metoda działa zawsze, nawet na najbardziej oporne, ale zdrowe dzieci. Żeby ją zastosować najlepiej powiedzieć sobie głośno „moje dziecko jest kompetentne do opanowania własnego pęcherza i zwieraczy”. I dać temu dziecku czas. To metoda zorientowana na dziecko i jego decyzyjność. Czytaj dalej Ekstremalnie prosta i w 100% skuteczna metoda odpieluchowania

Gdzie jest, kurna, moja wioska?

Moje dzieci mają tajny przełącznik. Z małych wrzaskunów domagających się mojej nieustannej, niepodzielnej uwagi są w stanie przeistoczyć się w niemal bezobsługowych małych ludzi. Raz wiszą na mnie niczym winogrona, dla których zabawa na podłodze jest tysiąc razy ważniejsza niż obiad. A innym razem wystarcza szybkie uzupełnienie brzucha mlekiem czy przytulenie. Gdzie one mają ten przełącznik? Czytaj dalej Gdzie jest, kurna, moja wioska?

Rozszerzanie diety – nie rób tego swojemu dziecku

Brewka mi skacze, kiedy widzę półleżące niemowlaki karmione papką, wypychające językiem jedzenie razem z łyżeczką podsuwaną przez pełnego napięcia rodzica. Bez złych intencji karmione oczywiście, z miłością przecież. A jednak odczuwam dyskomfort. Mam przed oczami obraz siusiającej i gadającej lalki karmionej przez uroczą dziewczynkę w reklamie, a nie opiekę matki nad faktycznym niemowlęciem. Czytaj dalej Rozszerzanie diety – nie rób tego swojemu dziecku

Jak być szczęśliwą matką?

Kiedy przygotowuję nowe danie lub piekę ciasto po raz pierwszy, zwykle trzymam się przepisu, dokładnie odmierzam składniki, nic nie pomijam ani nie dodaję. Za drugim razem włącza mi się inwencja twórca: zdarza się, że próbuję robić z pamięci, mniej przykładam uwagi do dokładniej wagi, doprawiam po swojemu. Z różnym skutkiem przyznam się szczerze – niekiedy wychodzi lepiej, innym razem efekt jest słabszy niż w oryginalnym przepisie. Jeśli gotuję lub piekę coś po raz trzeci, to znaczy, że potrawa ta jest naprawdę smaczna. Zwykle udaje mi się wtedy osiągnąć balans między trzymaniem się przepisu idealnie, a warunkami jakie mam w domowej kuchni i naszymi smakowymi preferencjami. Wydaje mi się, że tak właśnie jest z rodzicielstwem. Czytaj dalej Jak być szczęśliwą matką?

Perły i ssawki, czyli macierzyństwo rozszerza słownictwo

Zwykle, kiedy chce się poszerzyć zasób słownictwa sięga się po artykuły, książki, podręczniki. Zdarza się, że i na studiach człowiek się uczy nowych słówek. I myśli sobie potem, że jest taki wyedukowany, elokwentny, zna wszystkie kontynenty… I tak myśli sobie, że może bezpiecznie iść przez życie, bo może i nie wie wszystkiego, ale przynajmniej wszystkie słówka zna! A tu jednak przychodzi taki moment, mniej więcej kiedy rodzi się pierwsze dziecko… Moment, w którym obrywa się człowiekowi w ciemię „ciemieniuchą” i okazuje się, że przed nami jeszcze całe nieodkryte archipelagi słów i znaczeń. A potem przychodzi drugie dziecko i okazuje się, że do okrycia została jeszcze Australia z Nową Zelandią i Tasmanią na dodatek. Czytaj dalej Perły i ssawki, czyli macierzyństwo rozszerza słownictwo

Moje dziecko boi się schodów

Ma trzy lata i boi się schodzenia po schodach. Przez krótki czas lęk objął również wchodzenie, ale udało się to opanować. Strach przed schodzeniem, zwłaszcza w tej jednej konkretnej klatce schodowej utrzymywał się jednak długo. Tuż po przekroczeniu progu mieszkania – chowanie się w kącie, strach przed podejściem do krawędzi, histeria po usłyszeniu, że trzeba zejść. Czytaj dalej Moje dziecko boi się schodów